• slajd
  • slajd lot2
  • slajd3
  • slajd 4
dzien dziecka m  marta guzowska
 

Biegacze z Grójca w Dubaju

biegacze dubaj mMarceli Bińkowski i Tomasz Siedlecki, maratończycy z Grójca, 23.01.2015 r. wzięli udział w Dubai Maraton. Aby zrealizować ten cel do Emiratów Arabskich wyjechaliśmy na tydzień.

Program był napięty, każdego dnia mieliśmy wiele atrakcji,zadbał o to,jak na każdym wyjeździe, Tomek.Zwiedzanie zaczęliśmy od najwyższego budynku na świecie Burj Khalifa (828 m).Wjazd na 124 piętro trwał około 45 s.Panorama miasta z góry była wspaniała.W ogromnym Centrum Handlowym Dubai Moll uwagę przykuło ogromne akwarium z różnorodnymi rybami m.in.rekinami,można też było nurkować tam w bezpiecznej klatce.Następnie zaznaliśmy trochę luksusu oglądając hotele np.Atlantis de Palm,Burj Arab.Były też plaże,których bezpośrednie sąsiedztwo z ogromnymi wieżowcami robiło niesamowite wrażenie.Wysoka temperatura (25-26 stopni w cieniu) wpłynęła na naszą opaleniznę.Na ulicach rzucały się w oczy najdroższe samochody świata np.Ferrari,Bugati,Bentleje,Rols Roysy,Porshe,Lamborgini itd.

biegacze dubaj1 d

W piątek 23 stycznia startowaliśmy w dwóch biegach na 10 i na 4 km.Dystans krótki,ale temperatura 36 stopni w słońcu dała nam w kość.W sumie w tych dwóch biegach i maratonie startowało ponad 25 tysięcy biegaczy.Byliśmy również w stolicy Abu Dabi,zwiedziliśmy tam Meczet,trzeci co do wielkości na świecie,stadion Sport City Zaied,Ferrari Word i tor samochodowy F1 Cirkut.W drugim centrum handlowym Mool of Emirates przypomnieliśmy sobie o zimie, gdyż obejrzeliśmy stok narciarski i świąteczny wystrój.Jedną z wielu atrakcji była wyprawa Jepami na pustynię.Hamery i Land Cruzery spisywały się znakomicie podczas jazdy po wydmach.Wieczorem w wiosce na pustyni można było spróbować regionalnych potraw oraz podziwiać występy lokalnych artystów.I tak nasz pobyt dobiegł końca.Dubai i Abu Dabi zrobiły na nas ogromne wrażenie.Myślę,że każdy byłby zadowolony z takiego wyjazdu.Chciałbym podziękować Korporacji Międzynarodowej Security-Service za pomoc i wsparcie mojego wyjazdu.

Marceli Bińkowski